Adaptacja dzieci trzyletnich

Nie przeciągaj pożegnania

w szatni, pomóż Dziecku rozebrać się,

pocałuj Je i wyjdź,

przekazując Maluszka Nauczycielowi

Nie zabieraj Dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.

Nie obiecuj: jeśli pójdziesz

do Przedszkola, to coś dostaniesz;

kiedy będziesz odbierać Dziecko, możesz dać Mu maleńki prezent,

ale nie może to być forma przekupywania, lecz raczej nagrody,

Z czasem ten bodziec stanie się zbędny

Kontroluj co mówisz, Zamiast: „już możemy wracać do domu” powiedz: „teraz możemy iść

do domu”.

To niby niewielka różnica,

a jednak pierwsze zdanie ma

negatywny wydźwięk.

Nie wymuszaj na Dziecku, żeby zaraz po przyjściu

do domu opowiedziało,

co wydarzyło się

w Przedszkolu to powoduje niepotrzebny stres.

Jeśli Dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał

Je do Przedszkola Tata lub inna osoba,

którą Dziecko zna

Staraj się określać,

kiedy przyjdziesz po Dziecko,

w miarę dokładnie: nie mów „przyjdę, kiedy skończę pracę” ponieważ Dziecko nie wie,

o której godzinie Rodzice kończą pracę.

Lepiej powiedzieć: „odbiorę Cię z Przedszkola po obiedzie/po zupie”. Jest to dla Dziecka dobra miara czasu gdyż wie,

kiedy są posiłki

Najważniejsze jest

to, by dotrzymywać słowa!!!

Nie okazuj negatywnych emocji: nie płacz, nie wracaj pod drzwi, gdy słyszysz, że Dziecko płacze. Takie zachowania są u Dziecka

rozpoczynającego

funkcjonowanie poza środowiskiem rodzinnym zupełnie normalne!

Pamiętaj, kiedy Dziecko zobaczy, że Rodzic czuje się niepewnie w sytuacji pozostawiania Go

w Przedszkolu, będzie miało wrażenie, że dzieje się coś złego, a to spotęguje stres.

Każde Dziecko uspokaja

się w zasadzie od razu po zamknięciu drzwi do sali,

ponieważ absorbują Je nowi koledzy, wielość zabawek, a życzliwa

i uśmiechnięta Pani

zawsze Dziecko przytuli, weźmie na kolana

i uspokoi zajmując uwagę Dziecka czymś miłym

i pozytywnym.

Tłumacz Dziecku,

że reguły obowiązujące

w Przedszkolu są dobre Dzieci lubią, gdy Ich świat jest uporządkowany i ma swoją harmonię.

Brak zasad i wymogów

ze strony Nauczyciela sprawia, że Dziecko odczuwa chaos, a to powoduje brak poczucia stabilności

i bezpieczeństwa w nowym miejscu.

Wszystkie wątpliwości

lub pytania kieruj

do Nauczyciela. To osoba, która spędza z Dzieckiem większość dnia, więc doskonale Je zna i jest kompetentna

w swoim zawodzie. Na pewno uzyskasz pomoc i osiągniesz porozumienie. Dziecko widząc, że Rodzice rozmawiają

z Nauczycielem, czuje się bezpieczne

PAMIĘTAJ !

ŻEGNAJ I WITAJ SWOJE DZIECKO ZAWSZE

Z UŚMIECHEM !!!

Dorosły nie może przebyć

za Dziecko drogi rozwojowej.

Zadaniem Dorosłego jest

pomaganie Dziecku w Jego wspinaczce na kolejne szczeble rozwoju.

Kochany Rodzicu masz pewność,

że Dziecko sobie poradzi!

Kochany Rodzicu masz zaufanie

do Nauczycielek

i Personelu Przedszkola!

Kochany Rodzicu masz uśmiech na twarzy,

który będzie bardzo obserwowany przez Dziecko, a z którego Dziecko potrafi wyczytać dobre emocje i dzięki nim nastroić się na cały dzień pozytywnie!

Przedszkole

PĘPUŚ ŚWIATA

Dyrektor mgr Joanna Chrzan

ADAPTACJA DZIECKA DO PRZEDSZKOLA
Jak pomóc dziecku dobrze rozpocząć przedszkolną przygodę.

Posłanie dziecka do przedszkola to dla wielu rodziców trudny moment. Po radości wynikającej z zapisu maluszka do przedszkola, pojawiają się wątpliwości i niepokoje, związane z myśleniem o tym, jak maluch poradzi sobie w nowym miejscu, wśród nieznanych osób, z dala od czujnych oczu najbliższych. Aby ułatwić dziecku dobry start, warto pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

ZANIM ROZPOCZNIE SIĘ ROK SZKOLNY…

1. Zadbaj o budowanie klimatu akceptacji i pozytywnego nastawienia do przedszkola.

Najważniejszą sprawą, rzutującą znacząco na powodzenie procesu adaptacji jest nastawienie osób dorosłych. Maluszek słuchając rozmów rodziców dotyczących przedszkola buduje swój obraz tego miejsca oraz tego, jak sobie w nim poradzi. Sprzyjające adaptacji jest myślenie, że pójście do przedszkola to kolejny etap życia dziecka, w którym będzie ono mieć szansę rozwijać nie tylko swoje umiejętności społeczne oraz samodzielność, ale też pozna wiele ciekawych sposobów poznawania świata i spędzania czasu. To pozwala dziecku zmierzyć się z nowymi wyzwaniami z poczuciem dumy, że już jest przedszkolakiem. Wzmacnia w nim pozytywną energię i ciekawość, cechy będące motorem rozwoju dzieci. Z takim nastawieniem dużo łatwiej odnaleźć się w nowym miejscu.

2. Oswajaj dziecko z przedszkolem.

Można to robić na różne sposoby. Dzieci uwielbiają słuchać, jak to było gdy ich rodzice byli w dziećmi. Być może kiedyś chodzili do przedszkola i przeżywali tam różne przygody. Teraz można je sobie poprzypominać. Oczywiście opowiadamy tylko te historie, który były pozytywne, albo przynajmniej miały dobre zakończenie! Pomocne jest czytanie dziecku książeczek czy też oglądanie z nim bajek, których akcja toczy się w przedszkolu. Maluch dowiaduje się z nich w naturalny sposób, o obowiązujących tam różnych zwyczajach i zasadach. Potem można bawić się w przedszkole – wykorzystując do tego ulubione maskotki, lalki czy pojazdy. Dobrze jest wcześniej zapoznać dziecko z budynkiem, przedszkolnym placem zabaw, drogą do przedszkola.

3. Wdrażaj do samoobsługi.

Pierwszy rok pobytu w przedszkolu jest czasem na doskonalenie umiejętności samoobsługowych, jednak ich nauka powinna być wcześniej wprowadzona w domu. Dobrze gdy przedszkolak je samodzielnie, umie posługiwać się łyżką i widelcem, potrafi umyć rączki, korzystać z toalety, czy też porządkować zabawki. Ma to znaczenie nie tylko dla organizacji przedszkola, ale przede wszystkim dla samego dziecka. W okresie około 3 roku życia zaczyna ujawniać się potrzeba „bycia takim jak inni”, i takie dopasowanie się do grupy pod względem radzenia sobie z czynnościami samoobsługowymi, ułatwia proces adaptacji.

4. Organizuj kontakty z innymi dziećmi.

Przebywanie w grupie, dla wielu trzylatków jest nowym doświadczeniem, wymagającym umiejętności przystosowania się do gwaru, hałasu, szybko zmieniających się sytuacji oraz obowiązujących reguł, często nieco odmiennych od tych istniejących w domu. Łatwiej jest zaakceptować je dzieciom, które wcześniej miały okazję ćwiczyć takie zachowania jak zapoznawanie się, dzielenie się zabawkami, czekanie na swoją kolej, współdziałanie w zabawie. Dlatego warto zadbać, aby kontaktów z innymi dziećmi było jak najwięcej – można zapraszać do domu dzieci znajomych czy sąsiadów oraz rewanżować się rewizytą, regularnie odwiedzać z dziećmi place i sale zabaw.

5. Zorganizuj dzień w sposób zbliżony do planu przedszkola.

W każdym przedszkolu porządek dnia jest ściśle określony: stałe pory posiłków, czas na zabawę, spacer, odpoczynek po obiedzie (leżakowanie lub słuchanie bajek). Łatwiej będzie do tego przyzwyczaić się dziecku, które w domu ma podobnie zorganizowany dzień.

6. Przyzwyczajaj dziecko stopniowo do rozłąki.

Rozstania z rodzicami łatwiej akceptują dzieci, które mają w tym zakresie pewien trening. Rozumieją, że zniknięcie rodzica z pola widzenia nie jest na zawsze, a zabawa pod opieką babci czy cioci też sprawia frajdę.

A GDY NADEJDZIE TEN PIERWSZY DZIEŃ….

  • Pamiętaj o pozytywnym nastawieniu, dobrym humorze. Staraj się nie okazywać dziecku swojego niepokoju.

  • Pozwól na zabranie ulubionej maskotki dla poczucia bezpieczeństwa, jeśli tego potrzebuje.

  • Przypomnij maluchowi, kiedy po niego przyjdziesz (określ czas w sposób konkretny, zrozumiały np. po obiedzie, po podwieczorku ).

  • Od pierwszego dnia przyzwyczajaj do rytuału pożegnania, nie przeciągaj rozstania ( np. przebranie się – uścisk – całusek i przekazanie nauczycielce).

  • Jeżeli rozstania są trudne, lepiej przez pierwsze dni zaangażować tatę w odprowadzanie dziecka. Mężczyźni częściej mają bardziej zadaniowe, a mniej emocjonalne podejście do radzenia sobie w takich sytuacjach.

  • Przy odbieraniu malucha z przedszkola możesz, w nagrodę za dzielność, podarować mu jakiś malutki prezent .

I W TRAKCIE NASTĘPNYCH TYGODNI…

Jeśli to możliwe, nie zostawiaj dziecka od pierwszych dni na cały dzień w przedszkolu. Zarezerwuj swój czas, po powrocie dziecka do domu, tylko dla niego. Po to by się poprzytulać, posłuchać opowieści jak spędziło dzień, trochę się z nim pobawić. Sprawy domowe mogą chwilę poczekać. Unikaj nadmiernego wypytywania o szczegóły, zwłaszcza w sposób sugerujący trudności („płakałeś?; tęskniłeś za mamusią?; nie byłeś głodny?”). Bardzo ważna jest również dobra współpraca między rodzicami a nauczycielkami, oparta na wzajemnym zaufaniu. Dziecko łatwiej zaakceptuje swoja nową Panią, gdy widzi rodzica w dobrej, otwartej relacji z nią. Sprzyja to również wymianie informacji dotyczących dziecka, dzięki czemu nauczyciel ma możliwość lepszego rozeznania jego potrzeb czy też skuteczniejszego reagowania w sytuacjach trudnych. A to także ma wpływ na prawidłowe funkcjonowanie przedszkolaka w nowej grupie

A POTEM NIE WIADOMO KIEDY MINĄ KOLEJNE MIESIĄCE,
i niepokoje związane z adaptacją do przedszkola ustąpią miejsca innym, przyjemniejszym odczuciom, których ciągle dostarczają rodzicom ich pociechy.

1. Sytuacja emocjonalno społeczna małego dziecka w domu rodzinnym.

W domu rodzinnym, dziecko jest otoczone troską i uwagą, a jego potrzeby zaspokaja przeważnie matka. Przez trzy lata tworzy się silna więź utkana z miłości, codziennego kontaktu, przeżywania wspólnych dobrych (rytuałów, zabaw, drobnych radości) i trudnych chwil (chorób, napięć, kłótni). Ta prawidłowo wytworzona więź z matką jest bazą w przyszłości dla późniejszych satysfakcjonujących relacji międzyludzkich opartych na empatii, przyjaźni, miłości. Jest wzorem do umiejętnego „posługiwania się” uczuciami, odczytywania potrzeb własnych i cudzych. To matka, a stopniowo także inni członkowie rodziny przybliżają niemowlęciu/ małemu dziecku świat zewnętrzny: sąsiadów, dalszą rodziną, panią w sklepie, kolegów w parku. Dziecko uczy się odróżniać „swoich” od „obcych” i wie, że podstawowe potrzeby zaspokaja rodzina a z innymi osobami można mieć kontakt doraźny. Od 3 roku życia maluch zaczyna czuć się kimś odrębnym, tworzy się jego poczucie tożsamości, nie musi już być tak blisko mamy. I na tym etapie, pojawia się PRZEDSZKOLE.

 

2. Co zmienia się w życiu rodziny, gdy dziecko idzie do przedszkola?

Przychodzi moment pójścia dziecka do przedszkola. Co ten fakt zmienia? Chciałoby się powiedzieć wszystko, ale tak nie jest. Dziecko nadal pozostaje w rodzinie, ale dłużej lub krócej przebywa w placówce.

To, w jaki sposób dziecko przejdzie próg między domem a przedszkolem zaważy w wielu przypadkach na jego późniejszych postawach wobec wyzwań życiowych.

 

Czy dziecko wie, co je czeka?

Nie wie, jeśli do tej pory nie przeżyło traumy rozstania. Idzie ufne i ciekawe. I słusznie, bo przedszkole m.in.: bawi, uczy, wychowuje, stwarza nowe warunki rozwoju (społecznego, emocjonalnego, intelektualnego, fizycznego), zapewnia towarzystwo dzieci i innych dorosłych osób, uczy norm obowiązujących w grupie, buduje zaufanie do środowiska pozarodzinnego, uczy samodzielności, twórczej zabawy, dostarcza nowych wrażeń, rozwija mowę, pamięć, uwagę, kojarzenie, sprawność grafomotoryczną, spostrzegawczość. Ale też w przedszkolu spotykają dziecko duże zmiany. Zmiana codziennych nawyków, jakości pożywienia, zamiast mamy (babci) jeden nauczyciel a wiele dzieci, inny sposób zaspokajania potrzeb w grupie (pani nie wie, że jak się bawię to trzeba mi przypomnieć o toalecie), konieczność poczekania na swoją kolej i podporządkowania się nowym normom, innej dyscyplinie i innym granicom (co w domu wolno, tutaj nie), inne oczekiwania niż do tej pory (żebym był szczęśliwy i zadowolony, a tu o ten komfort muszę zadbać sam).

Czy rodzice wiedzą, co ich czeka?

To zależy od wielu czynników, ale najczęściej mają obawy co do tego, jak ich maluch poradzi sobie w przedszkolu. Te niepokoje dotyczą podstawowych pytań: jak będzie jadło, czy przełamie nieśmiałość, czy nie będzie zbyt agresywne; czy będzie płakało i co wtedy mam robić, czy nie nauczy się złych wzorów od kolegów, czy będzie „grzeczne”, czy nie przysporzy mi kłopotów swoim zachowaniem? Jak ono poradzi sobie z tęsknotą, a ja z rozstaniem itd.

Dochodzą do tego wszechobecne informacje z mediów, od innych rodziców, wreszcie własne doświadczenia z pobytu w przedszkolu. Ten bagaż lęków, niepewność, zagubienia i mnóstwa pytań niesie rodzic i przekazuje nieświadomie dziecku. Oczywiście są rodzice, którzy z ulgą i nadzieją oddają dziecko do przedszkola, aby wreszcie mieć chwilę wytchnienia od jego stałej obecności. To wcale nie znaczy, że ich obawy są mniejsze! Oni też chcieliby, aby dziecko szybko zaakceptowało przedszkole.

 

  1. Dlaczego tak ważna jest adaptacja?

Sfera emocjonalna u małych dzieci odgrywa rolę pierwszoplanową w rozwoju. Od niej zależy aktualny dobrostan i wykorzystanie pozostałych zasobów (np.: aktywności poznawczej, ruchowej, społecznej). Ona też wpływa na późniejszą, szeroko pojętą adaptację do ciągle zmieniających się warunków życia.

Łacińskie słowo adaptatio oznacza przystosowanie. Kto do kogo lub do czego ma się przystosować? Oczekujemy tego od dziecka. Ale przecież ono jest tu najsłabszym ogniwem. Z jednej strony dorośli (rodzice), z drugiej – instytucja (przedszkole). A mówi się głównie o dziecku. Na szczęście mamy już wiele doświadczeń w adaptacji do przedszkola. Wiemy, że przystosować muszą się wszyscy. Jak mają to zrobić rodzice? Oni nie zawsze są świadomi potrzeb dzieci i swoich własnych. Rodzice oczekują pomocy od specjalistów, by zdjęli brzemię lęków, zapewnili, że dziecko jest w porządku, a oni są dobrymi rodzicami. A przede wszystkim, aby pomogli przejść przez próg przedszkola najłagodniej jak się da.

Jak ma się przystosować dziecko? Oczywiście z pomocą dorosłych, którzy rozumieją naturę trzylatka i wiedzą, do czego jest gotowy, a co jest za trudne. Dziecko musi być na tyle dojrzałe emocjonalno – społecznie i sprawne psychomotorycznie, aby poradzić sobie z odbiorem dużej ilości silnych bodźców, wzmożonego, jednostajnego wysiłku i znoszenia ograniczeń w zaspokajaniu potrzeb. Człowiek nie rozwija się harmonijnie, więc nie zawsze wszystkie wymienione sfery są w równowadze. Tym bardziej potrzebny jest plan działania, który uwzględnia takie przystosowanie, które nie narusza delikatnej struktury psychicznej dziecka.

 

4. Konsekwencje psychofizyczne ponoszone przez dziecko, poddawane w nowym miejscu jest nadmiernej presji.

4.1.Konsekwencje bezpośrednie

Te czynności, które w domu były już opanowane i wykonywane z niewielką pomocą dorosłego, w przedszkolu, na skutek stresu, są „zapominane”, dziecko przeżywa regresję (cofa się do wcześniejszych etapów rozwoju), czuje się zagubione, niepewne i zakłopotane własną nieporadnością. A bywa głęboko zawstydzone, gdy przytrafi się fizjologiczny kłopot.

Im młodsze dziecko tym bardziej wyraża swój niepokój ciałem poprzez zaburzenie jedzenia, snu, zanieczyszczanie się. Przejawem głębszej rozpaczy jest utrata apetytu, wagi, przewlekła choroba, brak zainteresowania otoczeniem, wycofanie, bierność, apatia.

Dziecko nie potrafi zrozumieć i opowiedzieć o tym, co je niepokoi. Ale wiemy, że największe lęki odnoszą się do braku poczucia bezpieczeństwa gwarantowanego przez najbliższą osobę. Dziecko myśli (niektóre już mówi): brakuje mi mamy, tęsknię za nią, martwię się, że już nie wróci, ona mnie nie kocha. Zamiast rozpoznać i nazwać niepokoje, dziecko może demonstrować je poprzez uogólnione lęki, nieposłuszeństwo, rozpacz wobec drobnych spraw, nadaktywność, agresję wobec dzieci i dorosłych. Okazuje bunt i brak zaufania do bliskich osób (nie biegnie z radością do mamy, gdy ta przyjdzie, obraża się, albo „wisi” na mamie cały czas).

Kiedy stres staje się nadmierny, dotychczasowe osiągnięcia osobowości małego dziecka kruszą się. W pierwszym rzędzie naruszeniu ulegają możliwości zaspokojenia potrzeb. Posiłki, drzemki i czas zakończenia dnia zawsze przysparzają trudności.

4.2.Konsekwencje dalsze.

Wzorce zachowań z wczesnego dzieciństwa są bardzo trwałe i wywierają duży wpływ na funkcjonowanie człowieka. Jeśli nie dostanie on należytego wsparcia w okresie adaptacji, wtedy w każdej nowej sytuacji najpierw dziecko, potem dorosły będzie zamknięty w sobie, nieufny, spięty i czujny. Ten wcześnie „zapisany” w mózgu uraz będzie wracał i blokował sytuacje prowadzące człowieka do rozwoju. Będzie wpływał na przyszłość, dezorganizując szeroko pojęte funkcjonowanie społeczne jednostki. W praktyce oznacza to, że człowiek w obawie przed przeżywaniem przykrych uczuć (lęku, zagubienia, niepewności, zawstydzenia) nie uczy się nowych umiejętności, nie podejmuje ryzyka zmiany, która byłaby dla niego korzystna. Tkwi w bezpiecznych, bo sprawdzonych schematach. Boi się na przykład wszelkich spotkań grupowych, a jeśli już musi tam być – czuje napięcie i unika spontanicznych zachowań, ujawniania swoich potrzeb i uczuć.

Pamiętajmy jednak przede wszystkim, by chronić dziecko przed długo trwającym lękiem, gdyż ten stan uczuciowy spowodować może – jak wskazują na to życiorysy dzieci i dorosłych cierpiących na nerwice – najtrwalsze wypaczenie rozwoju osobowości.

Współczesne społeczeństwo jest słabe, narażone na środki uzależniające. Oczekuje się zbyt szybko niezależności dzieci. Jeśli separacja od matki wystąpiła za wcześnie i nie została właściwie przeprowadzona, wtedy w okresie dojrzewania wszystkie niepokoje wychodzą na wierzch.

5. Jak można zaradzić stresom i traumie pierwszych dni w przedszkolu?

W rozwiązanie tego problemu powinny być zaangażowane trzy strony: dziecko, rodzice i personel przedszkola.

5.1.Dziecko i rodzice

  • Dla dziecka i rodziców jest ważny udział w zajęciach adaptacyjnych, bo łatwiej jest zaakceptować rozstanie, gdy dziecko pozna miejsce pobytu i nauczycielkę.
  • Pierwsze spotkania powinny być w obecności mamy/taty, aby mogło schronić się w ich ramionach, gdy się przestraszy, albo znajdzie się w trudnej (za trudnej) sytuacji.
  • Dziecku łatwiej oddzielić się od matki, gdy ma obiekt przejściowy (maskotkę, wybrany przedmiot), który jest wspomnieniem domu, miejsca, w którym czuło się bezpiecznie.
  • Adaptację powinna być przeprowadzana stopniowo, uwzględniając indywidualne różnice między dziećmi.
  • Czas pobytu dziecka na początku powinno się skrócić do minimum (3 – 5 godzin dziennie).

Donatella Caprioglio – psychoanalityk, proponuje określone postępowanie, aby separacja przebiegała prawidłowo.

Dziecko musi pójść z rodzicami do przedszkola, gdzie spotyka nauczycielkę. Rodzice mówią dziecku: to jest twoje miejsce i twoja pani. Trzeba rozmawiać w obecności dziecka z nauczycielką, w sposób symboliczny udzielając jej zgody na zajęcie się dzieckiem.

  1. Trzylatek jest gotowy do separacji, chociaż przeżywa strach, że będzie porzucony.
  2. Co robić ze strachem? Jest to część naszego życia, nie możemy go wyeliminować. Matka musi nazwać uczucia dziecka: boisz się, że cię porzucę. Zapewniam cię, że po ciebie wrócę. Podobnie może powiedzieć nauczycielka o mamie: boisz się, że mama cię porzuci. Zapewniam cię, że wróci po ciebie.
  3. Szanujemy odczucia i emocje dziecka. Nie mówimy nie bój się, bo jest to rada albo rozkaz. Kiedy dorosły okazuje dziecku zrozumienie, wtedy bierze jego niepokój na siebie. W języku psychologicznym nazywamy to kontenerowaniem uczuć dziecka. Dorosły nie osądza, nie kontroluje, nie musi szukać rozwiązania niepokoju.

5.2. Personel przedszkola

Co może zrobić personel przedszkola?

  • Zdobycie maksymalnej wiedzy na temat potrzeb trzylatka (szkolenia, warsztaty, literatura). Skorzystanie z doświadczeń koleżanek, które mają pozytywne doświadczenia
  • Przygotowanie własnych zasobów emocjonalnych.
  • Zerwanie ze stereotypami i rutyną (rezygnacja z leżakowania, z realizacji programu na korzyść budowania poczucia bezpieczeństwa i zaufania dzieci).
  • Tworzenie w przedszkolu okazji do wysłuchania dziecka. Rozmawianie z dzieckiem o tym, że widzimy jak tęskni za rodzicami, jak jest mu ciężko, gdy czuje się opuszczone i jak będzie szczęśliwe, gdy rodzice wrócą. Dziecko zrozumiane, nie czuje się tak bardzo osamotnione. Konfrontacja z przykrymi emocjami dziecka wymaga czasami odwagi słuchającego. Do niego należy dodawanie otuchy dziecku.

Aktualnie w literaturze psychologicznej, poruszającej problem adaptacji w przedszkolu, panuje zgodność, co do tego, że rodzic ma wejść z dzieckiem na teren przedszkola i tam przebywać. Nauczyciele na ogół stosują taką praktykę, ale stawiają sobie pytanie, jak długo ma to trwać. Brak jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Miarą skutecznej adaptacji jest samopoczucie dziecka. Jedno wejdzie do sali zabaw i nawet nie pożegna się z mamą zafascynowane nowymi perspektywami, a inne przez miesiąc będzie kurczowo trzymało się maminej ręki. Czasami problem z rozstaniem leży po stronie dziecka(wcześniejszy pobyt w szpitalu), lub rodzica, który nie dojrzał do odejścia od dziecka. Wtedy korzystna byłaby pomoc psychologa.

 

6. Które momenty na początku życia przedszkolnego są najtrudniejsze dla dzieci?

Można rozpatrywać te momenty w aspekcie naruszania cielesności dziecka i zmian w miejscu pobytu.

6.1. Naruszanie cielesności dziecka

  • Leżakowanie – (klasyczne) jest podwójną traumą dla dziecka.

Zdejmowanie odzieży narusza intymność dziecka. Przekraczana jest granica cielesności, którą każdy człowiek od urodzenia posiada. Dziecko nie tyle ma świadome poczucie wstydu, jakie pojawia się u dorosłych, co bardziej może czuć zagubienie i lęk, że ktoś obcy dysponuje jego ciałem, rozbiera je i ubiera. Zaciera się granica między byciem podmiotem a przedmiotem, co narusza kruchą jeszcze tożsamość dziecka. Łóżko kojarzy się ze spaniem nocnym. Dziecko traci poczucie miejsca i czasu, kontroli tego, co tu i teraz. Przed nocą jest zwykle dużo niepokoju i dziecko jest przekonane, że nie wróci już do domu. Zasypianie dziecka w przedszkolu w pierwszych dniach września nieuchronnie prowadzi do sytuacji wybudzenia się z silnym lękiem, który obrazują poniższe pytania: Gdzie jestem, czemu nie w swoim łóżeczku? Gdzie jest moja mama, mój tata? Kim są te panie? Czy zostanę tu na zawsze?

  • Jedzenie

Dzieci niechętnie jedzące w początkowym okresie pobytu w przedszkolu mogą wyrażać swój protest: Nie chcę tu być, więc nie chcę też jeść. Żołądek jest jednym z najbardziej unerwionych organów człowieka, można powiedzieć, że najbardziej czułym na impulsy dochodzące z układu nerwowego. Takimi impulsami silnie oddziałującymi na funkcjonowanie narządów wewnętrznych są emocje. Dziecko w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu przeżywa bardzo silne negatywne emocje lęku, złości, niepokoju. Pod wpływem stresu żołądek dziecka obkurcza się i trudno mu przyjąć przedszkolny posiłek tak, aby zostawić pusty lub choćby częściowo opróżniony talerz.

  • Korzystanie z toalety

Korzystanie z toalety – to też czynności intymna, związana z ciałem. Mama w określony sposób pomagała wciągnąć majteczki, uniknąć ich zabrudzenia. Czasami dziecku trudno zapamiętać gdzie, w tej pełnej nowych rzeczy sali, jest wejście do łazienki.

6.2. Zmiana w miejscu pobytu.

  • Zmiana sali

Kiedy dziecko pozna już swoją salę i poczuje się w niej w miarę bezpiecznie, każde naruszenie status quo wywołuje nową falę lęku i niepewności. Tak jest z wyjściem na gimnastykę czy do ogrodu. Dziecko jeszcze nie wie, co go tam czeka, jaka nowa, z założenia niemiła (bo nieznana) niespodzianka.

  • Zmiana nauczyciela.

Dziecko już oswoiło się z nową panią, zaczyna obdarzać ją zaufaniem, jest dla niego ostoją bezpieczeństwa i …nagle znika. Przychodzi inna osoba, czasami jeszcze inna, często ktoś zagląda popatrzeć na maluszki. A każda taka ingerencja w konstytuującą się grupkę powoduje niepokój i czasami kolejną falę rozpaczy.

7. Psychologiczne korzyści programów adaptacyjnych.

Oto korzyści:

Dzieci:

  • obniżył się poziom lęku i wzrosło poczucie bezpieczeństwa,
  • mogły oswoić się z miejscem i nauczycielkami,
  • lęk i rozpacz nie zatrzymały procesu rozwoju osobistego.
  • nie doznały urazu (stanu paniki) na początku socjalizacji.
  • wyjątkowo samodzielne, nie wyrywają sobie zabawek, nie rozkrzyczane, nie płaczą, rozśpiewane, mniej chorują, są wyciszone, współpracują, sprzątają.

Rodzice:

  • mogli wykazać się aktywną postawą w przygotowaniu dziecka do przedszkola, (mieli jasno sprecyzowane oczekiwania, konkretne zadania do wykonania według otrzymanych przed wakacjami wskazówek),
  • mieli okazję poznać nauczyciela i przekonać się o jego kompetencjach,
  • przekazana przez personel przedszkola wiedza o funkcjonowaniu trzylatka i jego obserwacja na tle grupy pomogła realniej ocenić własne dziecko,
  • rodzice uspokoili się, poznając nauczycielki i atmosferę w przedszkolu; wiedzą, komu zostawiają dziecko pod opiekę.

Nauczycielki:

  • poznały dziecko i jego relacje z rodzicami
  • mogły wykazać się wiedzą i kompetencjami,
  • wzrosło ich poczucie pewności,
  • wzrosła otwartość i wzajemne zaufanie między nauczycielami i rodzicami,
  • obniżył się poziom lęku przed grupą trzylatków i początkiem roku szkolnego,
  • wzrosło zrozumienie dla sytuacji emocjonalnej dziecka przekraczającego po raz pierwszy próg przedszkola,
  • w miejsce bezradności wobec silnych emocji małego dziecka pojawiło się poczucie kompetencji i gotowość do wspierania dziecka.